opp
18. Październik 2017 14:45
 
Przełazy 2013

Sierpień 2013 roku rozpoczęliśmy od odwiedzin Ziemi Lubuskiej, konkretnie okolic Świbodzina. Celem naszej wizyty na tym terenie był turnus rehabilitacyjny w okresie 1-14.08.2013, a miejsce spotkania to pałacyk w Przełazach. Ta mała miejcowość, oddalona około 15 km od Świebodzina, położona jest pośród lasów i ma swój specyficzny, sprzyjający leczeniu, mikroklimat. Zaś sama wioska i pałacyk leży nad jeziorem Niesłysz, które przynosiło nam ulgę od gorących dni naszego pobytu z temperaturami grubo przekraczającymi 30°C.

Już pierwszego dnia, zaraz po przybyciu, lekarz ustalił nam zabiegi, które pobieraliśmy przez wszystkie dni pobytu. Prócz tego (programowych 3 zabiegów) dziewczęta ćwiczyły masaż stóp, a w końcu turnusu mieliśmy zajęcia z panią logopedą.

Drugiego, przy grillu, świętowaliśmy urodziny i imieniny (2 w 1) Kariny oraz urodziny Krzysia. Parę dni później - kolejna okazja - urodziny obchodził Kacper. 100 lat jubilaci!

W sobotę byliśmy światkami regat na jeziorze z udziałem władz powiatu. Był przemarsz uczestników przez Przełazy, orkiestra i występy taneczne dzieci. Po zakończeniu regat sami wybraliśmy się kajakami i rowerem wodnym na wycieczkę po jeziorze. Mieliśmy jeszcze jedną taką okazję, ale tym razem sam akwen jak i wysepki (Kozieniec, Ptasia i Miejska) oglądaliśmy z perspektywy łodzi/statku wycieczkowego.

Niedziela upłynęła nam w mini zoo-safari, w zajeździe Port 2000 przy Drodze krajowej nr 92.

Piątego dnia odwiedził nas pan Jan Edward CZachor, prezes Stowarzyszenia Pamięci Czesława Niemena, który przybliżył nam życie i twórczość tego kompozytora, piosenkarza i autora tekstów.

Dwa dni później, wspomniany już pan Jan wcielił się w przewodnika i oprowadził nas po Świebodzinie. Opowiedział trochę o mieście, a prócz tego zobaczyliśmy statułę Chrystusa Króla oraz zwiedziliśmy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Ostatnim punktem tej wycieczki była ławeczka Czesława Niemena. Każdy na niej przysiadł i sfotografował; potem jeszcze lody i powrót.

W ostatnią niedzielę pobytu odwiedziła nas Agnieszka Pogorzały z mężem, po czym spotkaliśmy się przy ognisku.

Oficjalne zakończenie turnusu odbyło się już następnego dnia (w poniedziałek). Dostliśmy dyplomy za aktywny udział w grach organizowanych przez ośrodek tj. turniej gry w kręgle, kule bule oraz lotek.

Przedostatniego dnia odbyło się zebranie członków fundacji zakończone, którymś już z kolei, grillem.

Do domów rozjechaliśmy się w środę po obiedzie; zaliczyliśmy jeszcze zabiegi, ostatnie zdjęcia, pakowanie... i w drogę.

Podczas tego wyjazdu nasza Fundacja poszerzyła się, przyjechał Max z tatą i dziadkami.

Galeria

 
 
Copyright © by Fundacja Samarytanin
 
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.